poniedziałek, 12 marca 2012

Wizzybug

Dzisiaj pojechaliśmy do Bath.

Że miasto jest stare, bo jeszcze rzymskie, nie będę się rozpisywał. Zresztą nie za bardzo mieliśmy czas na zwiedzanie. Spieszyliśmy się na umówioną wizytę do Bath Institute of Medical Engineering (BIME), który zgodził się nieodpłatnie udostępnić Lii fantastyczny sprzęt: Wizzybug. Co to za maszyna - każdy się zorientuje z filmiku:


Trzeba przyznać, że szło małej całkiem nieźle jak na pierwszy raz za kierownicą.

Skomentuj: