środa, 14 listopada 2012

Cztery latka

Dwunastego listopada Lia namalowała lukrem na czekoladowym torcie wielki błękitny kwiat i uroczyście zdmuchnęła cztery świeczki. Potem było Sto lat i przedszkolne ciocie podzieliły ciasto na trzysta trzydzieści kawałeczków. A na koniec Lia stanęła przy wyjściu, w ortezach i kolorowym kapeluszu, i z przejęciem wręczała każdemu wychodzącemu koledze i każdej koleżance słodką paczuszkę.

Czwarte urodziny!

W domu – niespodzianka. Wymarzony, wyczekany, różowy...

Rowerek!!!

Dawno już fizjoterapeuci zalecili Lii rowerek rehabilitacyjny. Rozglądało się więc po sklepach. Rozmawiało z rehabilitantką. Pisało wnioski o dofinansowanie do fundacji. Nawet, jak widać na filmie, przymierzało różne rowerki na czerwcowych targach Kidz South.

Na koniec po prostu przekopaliśmy Internet i znaleźliśmy: niezupełnie nowy, ale w doskonałym stanie. Ze wszystkim, co trzeba: specjalną przekładnią, wsparciem tułowia, płytkami na pedałach i ortezami. No i różowy!

Lia bardzo się cieszy.

Dziękujemy wszystkim, którzy wspomogli i wspomagają rehabilitację Lii, a zwłaszcza Klaudii, Monice oraz rodzinie i przyjaciołom z Przemyśla. To od Was ten prezent!

Oto pierwsza wyprawa rowerowa – segregowanie śmieci:

Skomentuj: